Zrozumieć niezrozumiałe

Mało, który nastolatek jest omnibusem. Jedni lubią matematykę, inni lepiej czują się w języku polskim. Niektórzy są humanistami, ale mimo wszystko dają sobie radę z chemią, a niektórym biologia nie sprawia najmniejszego problemu za to angielski jest wręcz nie do przeskoczenia. I chociaż wydaje się to oczywiste to niestety, kiedy dziecko przynosi jakąś dwóję to rodzice często krzyczą i dają jakieś śmieszne zakazy w stylu ‘nie będziesz grał na komputerze, dopóki nie zaczniesz się uczyć’. Szczerze powiedziawszy zakazy nic tu nie dadzą, powinniśmy pozwolić dziecku rozwijać się w jednej dziedzinie, jeśli lubi geografię, niech będzie najlepszy z geografii, a z reszty przedmiotów niech po prostu daje rade. Nie wymagajmy od nastolatka, że nagle zapała miłością do fizyki, bo nie będzie mógł oglądać TV. Zakazy nie pomagają, raczej dostarczają kolejnych negatywnych emocji. Może kolejnym razem zamiast krzyczeć warto powiedzieć, że tez miało się problemy z tym czy innym przedmiotem i pomóc, bo nastolatkowi nie lubią prosić o pomoc, ale lubią ją otrzymywać.

Szkoła podstawowa-gimnazjum

W dzisiejszych czasach już w szkole podstawowej mamy test dla szóstoklasisty, który to ma sprawdzić, jakie umiejętności posiada dziecko. Poza ty test ten ma na celu sprawdzenie posiadanych wiadomości, a liczba punktów daje możliwość wyboru odpowiedniego gimnazjum. Kiedy taki młody człowiek dostaje się do upragnionej szkoły ponadpodstawowej często uderza mu do głowy, tzw. ‘głowa sodowa’. Młodemu człowiekowi zdaje się, że skoro jest już w gimnazjum to jest dorosły. Choć tak naprawdę jest kolejnym nastolatkiem a pryszczami na buzi i aparatem na zębach. Mimo to uważa się za niemalże drugiego Bonda, a dziewczęta za następczynie Kate Moss. Z perspektywy czasu wydaje się to zabawne nawet tym młodym ludziom, bo, mimo iż pryszcze zniknęły i aparat na zębach jest niepotrzebny, to okazuje się, że są zwykłymi nastolatkami, którym daleko do Bonda i do anorektycznej Kate. Z czasem wyrastają z wygórowanego ego i stają się bardziej znośni dla otoczenia, mimo różowych grzywek i całej tej ich emo-kultury. Na koniec gimnazjum piszą test gimnazjalny z części humanistycznej, przyrodniczej i językowej, a później dzięki dobrym wynikom znowu wybierają najlepsze szkoły jednak Ida tam już bardziej pokorni, jako nastolatkowi z klasą, którzy wiedzą, że są jedyni i wyjątkowi.

Zmiana szkoły

W dzisiejszych czasach dzieci są narażone na wiele stresów. Rodzice starając się zapewnić swym pociechom jak najlepsze życie, często przeprowadzają się ‘za pracą’. Najważniejsze, jest to, żeby zarobić, a nie to czy nastoletni człowiek przeżywający bunt związany z dorastaniem, będzie w stanie zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu. Dzieci poza zmianą najbliższego środowiska, muszą uporać się również ze zmiana kolegów i koleżanek z klasy. Poza tym często muszą wyrównywać różnice programowe, które są związane programem nauczania. Jeśli dziecku uda się nadrobić zaległości, to mamy mały sukces. Jednak najtrudniejsze jest nawiązanie nowych znajomości, w końcu wszyscy już się znają, a takie dziecko jest traktowane jak ktoś obcy. I chociaż zdarza się, że dziecko szybko jest akceptowane to mimo wszystko często ciężko mu się przestawić na nowych ludzi, nowych nauczycieli, inne wymagania. Jednak w dzisiejszych czasach jest to pewną normą, tak jak chodzenie na sesje do psychoterapeuty. Możemy takiemu nastolatkowi psychiatra nie jest potrzebny jednak wizyta w poradni psychologicznej mogłaby mieć dobry wpływ na stan nastolatka. Zwłaszcza, jeśli rodzic rzadko bywa w domu.

« Starsze